poniedziałek, 19 czerwca 2017

ORAL-B - SZCZOTECZKA ELEKTRYCZNA GENIUS 9000

Dzięki Everyday me mam możliwość testowania nowej elektrycznej szczoteczki do zębów Oral-B Genius 9000.
Jest to naprawdę nowoczesna szczoteczka, dzięki której mycie zębów to prawdziwa przyjemność, a dbanie o nie jak profesjonalista jest niewiarygodnie proste.


W zestawie, wraz ze szczoteczką i podstawową ładowarką,  znajduje się: uchwyt na smartfona z przyssawką (zęby można myć przy pomocy aplikacji, która pomoże w szczotkowaniu zębów), etui podróżne z funkcją ładowania szczoteczki, cztery różne końcówki oraz pudełeczko do przechowywania końcówek do szczoteczki.


Dzięki aplikacji dla Oral-B Genius 9000 po każdym myciu zębów otrzymuję informację dotyczącą czasu szczotkowania i dokładności czyszczenia.





Pierścień wokół szczoteczki jest widoczny niezależnie od kąta czyszczenia. jego kolor można spersonalizować wybierając 1 z 12 kolorów - ja wybrałam niebieski 💙 



Podsumowując:
Po raz pierwszy spotkałam się ze szczoteczką, która posiada różne tryby pracy. Dzięki nim każdy może wybrać ten, który najbardziej będzie dla niego korzystny, np. tryb delikatnego czyszczenia, pielęgnacji dziąseł, wybielania czy tryb czyszczenia codziennego. Dodatkowo szczoteczka wyposażona jest w czujnik nacisku, który chroni dziąsła przed zbyt mocnym szczotkowaniem. Wielkim plusem tej szczoteczki, jest bateria – po całkowitym naładowaniu starcza na 6 dni - przy używaniu jej przez dwie osoby, po dwa razy dziennie. Jeżeli chodzi o jej skuteczność w czyszczeniu zębów, to do tej pory nie trafiłam na lepszą, już po pierwszym umyciu zębów czułam, że są one dokładnie wyczyszczone, a po 10 dniach zauważyłam, że przebarwienia, które miałam zostały usunięte, a zęby stały się bielsze. 
Pomocna jest również aplikacja na smartfona, po każdym myciu zębów otrzymuję informację dotyczącą czasu szczotkowania i dokładności czyszczenia – pozwala to na dokładne monitorowanie szczotkowania zębów.

Och te nowinki techniczne, ile dobrego mogą zdziałać, a przy tym ułatwić życie... 
Cieszę się, że kilka z nich mogłam w ostatnim czasie poznać 😀  

A jak Wy się zapatrujecie na te wszystkie "wynalazki"? Pomagają Wam w życiu, czy są tylko zbędnym "bajerem"?


2 komentarze:

  1. Ja preferuję tradycyjną szczoteczke, bo jestem zbyt leniwy, żeby podłączyć do ładowania :)

    OdpowiedzUsuń