piątek, 13 września 2019

EVREE - Hand Care Max Repair - Regenerujący krem do rąk

Krem znajduje się w tubce z zamknięciem na „klik”, które działa bez zarzutu do ostatniego wyciśnięcia. Choć opakowanie jest trochę „sztywne” to krem aplikuje się z niego dobrze. Krem ma biały kolor i jak dla mnie idealną konsystencję – nie jest wodnisty (nie rozpływa się), ani nie jest zbyt gęsty, co utrudnić by mogło rozsmarowywanie kremu na rękach. Ma delikatny zapach, którego nie potrafię do niczego porównać. Kosmetyk jest lekko tłusty i aby całkowicie wchłonął się w skórę trzeba trochę popracować, jednak dzięki temu mam pewność, że rozsmarowałam go po wszystkich zakamarkach dłoni ;) Aby spełnił swoje zadanie nie trzeba go aplikować w dużych ilościach, co powoduje, że starcza on na długo.



Jeżeli chodzi o skórę moich dłoni, to mam z nią największy problem w trakcie zimnych miesięcy – wówczas jest przesuszona i niekiedy pęka – niestety w tej sytuacji krem się nie sprawdził, nie dał rady zregenerować skóry, ani zapobiec jej przesuszeniu. Sprawdził się za to idealnie w trakcie ciepłych miesięcy – sprawił, że skóra moich dłoni stała się miękka, gładka i miła w dotyku. Kosmetyk nie podrażnił ani mnie nie uczulił.
Pomimo, że krem posiada sporo zalet, to nie stał się moim ulubieńcem i raczej nie kupię go ponownie.


Moja ocena 3/5 pkt

środa, 24 lipca 2019

DOVE Purifying Detox, Green Clay Shower Gel - OCZYSZCZAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC ZIELONA GLINKA

Żel znajduje się w typowym dla Dove opakowaniu, które pozwala na łatwą aplikację kosmetyku. Ma lekko zielonkawy, matowy kolor. Jego konsystencja jest bardziej zwarta niż typowych żeli (jest to pewnie zasługa glinki), lecz nie powoduje to jakichkolwiek utrudnień w korzystaniu z dobrodziejstw żelu, wręcz przeciwnie, dzięki temu żel jest bardzo wydajny.


Po nałożeniu i rozsmarowaniu na ciele tworzy się piana, która jest gęsta lecz jest jej mniej niż przy innych żelach Dove, ale i to dla mnie nie jest problemem. Żel bardzo bobrze oczyszcza skórę, nawilża ją powodując, że staje miła i przyjemna w dotyku. Łatwo spłukuje się ze skóry. Nie podrażnia ani nie uczula. W 100% spełnia swoje przeznaczenie. 
Z pewnością niedługo wypróbuję drugiego żelu z tej serii – z różowa glinką.

Moja ocena 5/5 pkt

A Wam przypadł do gustu ten żel?

środa, 5 czerwca 2019

L`Oreal Paris - HYDRA GENIUS - woda aloesowa do skóry suchej i wrażliwej

Po pierwsze spodobał się mi zapach kosmetyku, który jest świeży i z miejsca dodaje energii. Hydra Genius ma lekką, żelowo-kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Zaraz po jego aplikacji można nakładać podkład, który bardzo dobrze się z nim łączy. Kosmetyk bardzo dobrze i na długo nawilża skórę, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, skóra po nim jest gładka i miękka, a do tego wszystkiego Hydra Genius jest wydajny! 




Po drugie ma przepiękne i eleganckie opakowanie w energetyzującym kolorze, które jest zaopatrzone w wygodną pompkę, która dobrze dozuje kosmetyk. Więc cóż więcej potrzeba?

Z pewnością zdecyduję się na ponowny zakup tego kosmetyku i z 

pełną odpowiedzialnością polecę go mojej przyjaciółce ;)


A wy co sądzicie o tym kosmetyku, też pozytywnie was zaskoczył?

niedziela, 12 maja 2019

LANCOME ADVANCED GENIFIQUE - Serum aktywujące młodość

Do testowania miałam 20 próbek po 1 ml, czyli starczyło mi go na 20 aplikacji. Serum ma konsystencję rzadkiego żelu, dla mnie zbyt rzadkiego, kilka razy zdarzyło się, że przy nabieraniu serum z saszetki spłynęło mi ono z palca i wylądowało na podłodze. Serum jest bezbarwne i bezzapachowe. Po nałożeniu dość szybko się wchłania i można zaraz nakładać na nie krem. Cera jest wygładzona, nawilżona i miła w dotyku, jednak takie efekty dają również kosmetyki, które można kupić w niższej cenie. Dlatego uważam, że nie warto wydawać tylu pieniędzy na kosmetyk, który ma takie same działanie jak tańsze. Może przy dłuższym używaniu efekt byłby lepszy, ale nie sprawdzę tego, ponieważ 20 ml tego serum nie przekonało mnie na tyle, żebym miała chęć na kupno pełnowymiarowego opakowania.


Daję mu 3/5 pkt

sobota, 1 grudnia 2018

KAMPANIA HEBE

Ostatnio zostałam zaproszona do wspaniałej kampanii organizowanej przez Streetcom, która dotyczy drogerii Hebe. Dzięki niej mam możliwość poznania produktów, które dostępne są tylko w tej drogerii.
Choć jestem stałą klientką Hebe, to produkty, które otrzymałam w paczce ambasadorki były mi do tej pory nieznane, pewnie wynika to z tego, że oferta jaką ma ta drogeria jest bardzo szeroka i nie zawsze zwracam uwagę na produkty, których nie znam lub po prostu w gąszczu innych propozycji do tej pory umykały one mojej uwadze.
      Bardzo lubię robić zakupy w drogerii Hebe, bo wiem, że znajdę tam zawsze szeroki wybór produktów w kategoriach zdrowia i piękna, nowe marki, które dostępne są tylko w tych drogeriach, zawsze trafię na jakieś atrakcyjne oferty, a kiedy potrzebuje porady eksperta, to konsultantka zawsze pomoże mi wyszukać i dobrać właściwy produkt.


W paczce ambasadorki otrzymałam:
  • nawilżającą, wodna mgiełkę Jowae - 50 ml,
  • lekki krem nawilżający Jowae - 2 ml,
  • hypoalergiczny rozświetlacz w płynie Bell GlowHighlighter - 23g,
  • zapach Halloween EDT - 4,5 ml,
  • naturalny szampon Hello Nature Cannabis Oil - 300 ml,
  • wodę toaletową Desigual Fresh Bloom - 1,5 ml,
  • matujący puder ryżowy Hean Rice Powder Invisible Finish - 8g
         



Jedne z pierwszych produktów, które przetestowałam, były produkty, dotąd nieznanej mi, marki Jowae:
  • nawilżająca wodna mgiełka - jest to fitokosmetyk inspirowany koreańskimi esencjami, przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej. Nawilża, odświeża dzięki zawartości wyciągu z kwiatu wiśni i działa antyoksydacyjnie. Wzmacnia działanie kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego. Sposób użycia: należy spryskać twarz z odległości ok. 20 cm. Można stosować po demakijażu lub w dowolnym momencie dnia dla dodatkowego odświeżenia.
  • krem nawilżający - nawilża, odświeża oraz chroni przed czynnikami, takimi jak zanieczyszczenia, klimat, stres czy zmęczenie, przeznaczony jest do skóry normalnej, mieszanej i wrażliwej. Można go stosować rano i wieczorem. Zawiera ekstrakt roślinny oraz witaminę E znajdującą się w wodzie z kwiatu wiśni. Składniki w 88% są pochodzenia naturalnego.
Wprawdzie do wypróbowania miałam tylko próbkę kremu, ale spodobał się mi on na tyle, że skuszę się na pełnowymiarowy produkt. Krem szybko się wchłania, doskonale nawilża skórę i przyjemnie pachnie.


niedziela, 28 października 2018

SOMAT GOLD - TABLETKI DO ZMYWARKI

Kolejna kampania, w której mam zaszczyt uczestniczyć organizowana jest przez rekomenduj.to. Tym razem testuję nowe tabletki do zmywarki SOMAT GOLD. 
Paczka ambasadora, którą otrzymałam, zawiera:
  • opakowanie tabletek 36 szt.,
  • 30 ulotek i pojedynczych tabletek do rozdania wśród znajomych



Tabletki posiadają ulepszoną formułę, która wnika i usuwa uporczywe zabrudzenia, takie jak: włókna zaschniętych płatków czy przypalone resztki jedzenia.
Tabletki znajdują się w rozpuszczalnej folii, dzięki której nie trzeba już męczyć się  z jej odpakowywaniem , tabletkę wyciąga się z opakowania i od razu wkłada do zmywarki!!!



Po dłuższym czasie używania tych tabletek stwierdzam, że są one dość skuteczne. Niejednokrotnie zdarzyło się mi sprawdzić ich działanie w "trudnych" sytuacjach, kiedy w zmywarce zagościły naczynia z zaschniętym jedzeniem - Somat poradził sobie z tym wyzwaniem bardzo dobrze - naczynia były czyste i świecące. Wprawdzie nie próbowałam ich działania na krótkim, 30 minutowym, programie, tylko na tym który zwykle stosuję, ale dzięki temu miałam porównanie, bo tabletki, które wcześniej stosowałam nie zawsze sobie radziły z tym problemem.
Jeżeli chodzi o cenę, to nie są to najtańsze tabletki do zmywarek, ale warte swojej ceny, no i zawsze można "zapolować" na jakąś promocję, wówczas można mieć doskonałą jakość w niskiej cenie ;)



Moja rodzina, znajomi i ja już sprawdziliśmy jaki jest #EfektSomat, a Wy już sprawdziliście???

sobota, 29 września 2018

BIOVAX BOTANIC - PEELING TRYCHOLOGICZNY DO SKÓRY GŁOWY


Zacznę od tego, że nigdy nie używałam innych peelingów trychologicznych, ten jest moim pierwszym, więc nie mam porównania. Peeling trafił do mnie dzięki akcji organizowanej na Instagramie przez producenta, gdzie do rozdania były właśnie te peelingi i maski regenerujące. Ze względu na to, że od dłuższego czasu ciekawa byłam „wynalazku” jakim jest peeling do skóry głowy, zgłosiłam się do testowania właśnie tego kosmetyku.
Zgodnie z informacją na stronie lbiotica.pl jest on polecany do regularnego rytuału demakijażu skóry głowy i włosów. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, martwy naskórek oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. 

Peeling poprawia mikrokrążenie skóry głowy, odblokowuje ujścia mieszków włosowych, przygotowując na dalsze etapy pielęgnacji. Zapewnia długotrwałą świeżość, dzięki formule zgodnej z fizjologicznym pH przywraca skórze naturalną równowagę. 
  • Organiczny ekstrakt z czystka, dzięki wysokiej zawartości polifenoli, działa antyoksydacyjnie. Reguluje przetłuszczanie skóry głowy, intensywnie oczyszcza. 
  • Organiczny ekstrakt z nasion czarnuszki pozytywnie wpływa na stan skóry głowy, poprawia wygląd włosów, wzmacniając ich blask i witalność. 
  • Ekstrakt z mięty, z certyfikatem ECOCERT, wykazuje działanie przeciwutleniające, oczyszczające i łagodzące. Pobudza krążenie krwi, działa przeciwstarzeniowo. 
Efekt na włosach:
  • dokładnie oczyszczone włosy i skóra głowy
  • włosy uniesione u nasady
  • zmniejszenie przetłuszczania
  • zwiększona objętość włosów
Formulacja peelingu oparta została o starannie dobrane substancje, zapewniające skuteczne oczyszczenie skóry głowy i włosów bez obciążenia.
0% SLS / SLES   0% parabens   0% silicones   0% DYES   
Peeling trychologiczny Biovax® Botanic zawiera składniki organiczne i certfikowane znakiem ECOCERT oraz COSMOS.




Włosy mam średniej długości, cienkie, niezbyt gęste, bez skłonności do przetłuszczania, określiłbym je jako normalne.
Kosmetyk ma przyjemny, dość intensywny zapach, jednak nie utrzymuje się on na włosach.
Ma żelową konsystencję, z dużą ilością drobinek.
Aplikacja peelingu przy moich włosach nie przyniosła mi specjalnie wielkiej trudności. Jednak trochę trzeba popracować, żeby dotrzeć do skóry głowy i to w nią wymasować kosmetyk, a nie we włosy.
Peeling dobrze oczyszcza skórę głowy, pozostawiając uczucie świeżości. Liczyłam na to, że bardziej będzie unosił włosy u nasady, jednak nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów, moim zdaniem włosy układają się tak jak zwykle.
Używam go raz w tygodniu od ponad miesiąca i do tej pory nie wywołał podrażnień, swędzenia, ani łupieżu, więc myślę, że już nie spowoduje tego typu efektów ubocznych. Jeżeli chodzi o wydajność, to przy moich cienkich włosach powinien starczyć na około 10 aplikacji.
Duży plus za to, że produkt w swoim składzie nie zawiera parabenów, silikonów, ani SLS, a do tego nie jest testowany na zwierzętach.
 

 Polecacie jakieś inne peelingi trychologicze? Z chęcią bym jakiś wypróbowała, żeby mieć porównanie :)



niedziela, 26 sierpnia 2018

CD - DEZODORANT W SPRAYU - LILIA WODNA

Dzięki beautytester.pl otrzymałam do testowania dezodorant CD.
Według informacji o tym kosmetyku zamieszczonej na stronie beautytester.pl dezodorant zawiera naturalny wyciąg z lilii wodnej, zapewnia długotrwałe uczucie świeżości, pewności i pielęgnacji. Efektywny, aktywny system Deo gwarantuje ochronę przed nieprzyjemnym zapachem przez całą dobę, nie pozostawiając przy tym białych śladów na ubraniu. Przebadany dermatologicznie. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry. Nie pozostawia białych śladów. Nie zawiera soli aluminium.

  
Według mnie:
Zapach dezodorantu, jak dla mnie jest przyjemny – świeży i orzeźwiający, ale nie jest to zapach typu „cool water” tylko taki w kierunku kwiatowo-pudrowego. Po aplikacji dezodorant szybko wysycha, co jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które wiecznie się spieszą. Jest łagodny dla skóry, nie wysusza jej, nie powoduje pieczenia, swędzenia i innych niepożądanych reakcji. Kolejną zaletą dezodorantu jest to, że nie pozostawia śladów na ubraniu. Kosmetyk sprawdził się u mnie bardzo dobrze – zapewnił mi trwałą świeżość oraz ochronę przed potem nawet podczas wysiłku. Jest to pierwszy dezodorant tej marki, jaki używałam, ale na pewno nie będzie ostatnim, tym bardziej, że w jego składzie nie znajdziemy soli aluminium, olejów mineralnych, barwników, silikonów, parabenów oraz innych mało sympatycznych „wynalazków”.



Dezodorant mieści się w opakowaniu, które posiada dobrze wyprofilowany przycisk, za pomocą którego rozpylany jest kosmetyk. Dzięki niemu aplikacja dezodorantu jest wygodna i nie przysparza jakichkolwiek kłopotów.

A jakie są Wasze doświadczenia z dezodorantami CD? Wiem, że są jeszcze inne warianty opakowań - w atomizerze i w kulce, próbowałyście któregoś z nich?

 

środa, 20 czerwca 2018

INGRID - PALETKA DO KONTUROWANIA TWARZY


Paleta skomponowana w oparciu o uniwersalne odcienie, odpowiednie dla każdego koloru skóry, dzięki czemu uzyskamy efekt profesjonalnego, długotrwałego makijażu. Do kasetek dołączony został mini przewodnik z dokładną instrukcją modelowania twarzy krok po kroku.
Waga: 19 g (źródło: http://www.ingridcosmetics.com)




Do tej pory sporadycznie używałam produktów do konturowania i rozświetlenia cery. Dzięki tej paletce przekonałam się, jak wiele traciłam. Lubię aby mój makijaż wyglądał naturalnie, a ten zestaw do konturowania nadaje się do tego idealnie, pudrowe formuły zapewniają doskonałe rozprowadzenie i przyleganie kosmetyków do skóry. Róż ma ładny, świeży i ciepły odcień, a bronzer i rozświetlacz są dyskretne - wszystko idealnie ze sobą współgra, a kolory pasują do większości typów cery. Jeżeli chodzi o opakowanie to jest solidnie wykonane, otwiera się i zamyka bez problemu, a do tego ma elegancki wygląd. Bardzo przydatną rzeczą są dołączone „instrukcje” nakładania kosmetyku w zależności od kształtu twarzy. Ten kosmetyk z czystym sumieniem mogę polecić osobom, które tak jak ja zaczynają swoją przygodę z konturowaniem oraz wszystkim, którzy chcą aby makijaż wyglądał ładnie, ale nie przesadnie.


A jakie są wasze ulubione paletki do konturowania? Możecie coś polecić?

 

niedziela, 17 czerwca 2018

ALWAYS INFINITY

Tym razem bardzo kobiece testowanie -  Always Infinity podpaski ze skrzydełkami, które posiadają piankę SmartFoam. 
W paczce ambasadorki otrzymałam:
  • 3 opakowania podpasek Always Infinity (każde po 12 sztuk) - jedno dla mnie, pozostałe dla moich koleżanek,
  • przewodnik projektu,
  • zeszyt "Badanie opinii"
 

Podpaski dopasowują się do ruchów ciała, nie odkształcają się i zapewniają 100% ochrony przed przeciekaniem. Dzięki nim można poczuć się wygodnie i pewnie zawsze wtedy, gdy jest się w ruchu. Always Infinity wchłaniają 10x więcej niż ważą, gwarantując uczucie długotrwałej ochrony  oraz posiadają mikrokanaliki, które odprowadzają płyn, zapewniając ochronę przed przeciekaniem.


Jak dla mnie podpaski są idealne, do tej pory nie spotkałam tak mięciutkich i delikatnych jak te. Dzięki nim, podczas "trudnych dni" czuję się komfortowo i wiem, że mogę na nich polegać. 
Myślę, że dla takiej wygody i pewności jaką dają warto zainwestować 19,99 zł/opakowanie (w Rossmann'ie aktualnie w promocji za 14,99zł).

A wy już próbujecie, próbowałyście???