piątek, 3 kwietnia 2020

PUREDERM - peeling do twarzy drobnoziarnisty wygładzający i rozświetlający

Producent informuje:
Intensywnie oczyszczający peeling drobnoziarnisty przeciw zaskórnikom, dokładnie usuwa martwy naskórek, pozostawiając cerę gładką i bez zanieczyszczeń. Skutecznie redukuje nadmiar sebum, reguluje jego wydzielanie, odblokowuje i zwęża pory. Zaawansowana formuła zapobiega tworzeniu się nowych wyprysków i zapewnia prawidłowy poziom nawilżenia oraz regenerację naskórka. Wyrównuje koloryt skóry, rozjaśnia przebarwienia. Polecany dla osób z zaleczonymi stanami potrądzikowymi. Skoncentrowane działanie substancji aktywnych: 
Olej arganowy tzw. "złoto Maroka" - przyspiesza gojenie, hamuje rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega ich zaczopowaniu. Łagodzi objawy trądziku, alergii oraz łuszczycy. Zapewnia prawidłowy poziom nawilżenia skóry.
Drzewo herbaciane - działa antyzapalnie i łagodząco. Zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia. Działa antybakteryjnie, wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń skóry, reguluje prace gruczołów łojowych.
Ekstrakt ze złotego bambusa - ma właściwości antybakteryjne i detoksykujące. Bogaty w antyoksydanty, skutecznie przeciwdziała wolnym rodnikom. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.





MOJA OPINIA:
Peeling znajduje się w tubie, która wykonana jest z miękkiego i podatnego na nacisk materiału.
Kosmetyk ma żelową konsystencję z bardzo dużą ilością białych, peelingujących drobinek, które na szczęście nie powodują, że jest on ciężki i "pastowaty". Kosmetyk jest wydajny, bardzo wygodnie się go wyciska z tubki i nakłada na skórę - nie przelewa się przez palce i dobrze przylega do skóry. Ma delikatny, przyjemny zapach. 
Po jego użyciu skóra jest idealnie oczyszczona i wygładzona. Przyznam szczerze, że do tej pory nie natrafiłam jeszcze na peeling, który by tak idealnie spełniał swoje zadanie. Po jego użyciu od razu widzę w lustrze efekt jego działania - moja skóra jest odświeżona, wypoczęta i wręcz promienieje! Mam suchą skórę i ten peeling nie zaszkodził jej pod żadnym względem, pomimo tego, że nie jest on wprost przeznaczony do tego rodzaju cery. 

Jest to mój ideał wśród peelingów!

Moja ocena: 10/10

wtorek, 4 lutego 2020

AVON - SKIN RESET PLUMPING SHOT - Odmładzająca kuracja do twarzy w ampułkach

Producent tak o to opisuje produkt:
7 dniowa kuracja, która zaskoczy efektami. Nowa, przełomowa technologia, której jeszcze nie było na rynku. Protinol, który odbudowuje dwa typy kolagenu.
Technologia PROTINOL to prawdziwa REWOLUCJA W PIELĘGNACJI SKÓRY - pomaga stymulować produkcję 2 typów kolagenu.
POMAGA PRZYWRÓCIĆ POZIOM KOLAGENU W SKÓRZE SPRZED 7 LAT W 7 DNI dla efektu spektakularnie jędrniejszej i bardziej elastycznej skóry (rezultat potwierdzony na podst. testów z użyciem trójwymiarowego modelu tkanki).
Po 1 ampułce skóra jest wygładzona i świeża.
Po 3 ampułkach skóra odzyskuje młodszy i zdrowszy wygląd.
Po 7 ampułkach skóra wygląda na zdecydowanie jędrniejszą, bardziej elastyczną, a zmarszczki zostają wygładzone.


Poniżej "kilka" słów ode mnie:
Jestem w wieku 45+ i mam dobrze zadbaną skórę, o którą bardzo lubię się troszczyć i poświęcać na jej pielęgnację czas.
Moja skóra jest sucha, a mimo to musiałam kilka minut odczekać, aby kosmetyk dostatecznie dobrze się wchłonął, abym mogła na niego nałożyć krem na noc.
Po siedmiodniowej kuracji zauważyłam, że moja skóra stała się bardziej miękka, delikatna i elastyczna. Jest dobrze nawilżona i wygląda świeżo. Na pewno kosmetyk daje zauważalne efekty i poprawia kondycję skóry, ale nie jestem w 100% przekonana, czy właśnie tak wyglądała moja skóra 7 lat temu ;)

Jeżeli chodzi o sam kosmetyk, to znajduje się on w plastikowych ampułkach, których pojemność idealnie wystarcza na jego rozprowadzenie na twarzy, szyi i dekolcie. Ma lekko oleistą konsystencję, delikatnie niebieski kolor i ledwo wyczuwalny zapach. Łatwo rozprowadza się na skórze i mimo swojej „oleistości” nie pozostawia tłustej, lepiącej warstwy na skórze.


Moja ocena: 6/10

poniedziałek, 4 listopada 2019

NIVEA Pure Color Micellar - łagodny szampon micelarny do włosów farbowanych z octem malinowym oraz pielęgnującym olejkiem makadamia

Szampon znajduje się w dużej, 400 ml butelce, która pomimo swojej wielkości jest poręczna i pozwala na bezproblemowe dozowanie kosmetyku. Szampon nie jest zbyt gęsty, ale nie mogę powiedzieć żeby był rzadki – jest w sam raz. Bardzo dobrze się pieni i bez problemu spłukuje, przy tym delikatnie pachnie. Nie plącze włosów - podczas mycia spokojnie mogę je przeczesywać palcami (mam włosy sięgające „za ucho”). Włosy po nim są miękkie i gładkie, a skóra głowy nawilżona.







 
Wprawdzie nie znalazłam w nim nic szczególnego, co w jakiś znaczący sposób wyróżniałoby go spośród innych szamponów, jednak ma w sobie „to coś” co sprawia, że chętnie sięgnę po kolejne opakowanie.


Daję mu ocenę 4,5/5 pkt

piątek, 13 września 2019

EVREE - Hand Care Max Repair - Regenerujący krem do rąk

Krem znajduje się w tubce z zamknięciem na „klik”, które działa bez zarzutu do ostatniego wyciśnięcia. Choć opakowanie jest trochę „sztywne” to krem aplikuje się z niego dobrze. Krem ma biały kolor i jak dla mnie idealną konsystencję – nie jest wodnisty (nie rozpływa się), ani nie jest zbyt gęsty, co utrudnić by mogło rozsmarowywanie kremu na rękach. Ma delikatny zapach, którego nie potrafię do niczego porównać. Kosmetyk jest lekko tłusty i aby całkowicie wchłonął się w skórę trzeba trochę popracować, jednak dzięki temu mam pewność, że rozsmarowałam go po wszystkich zakamarkach dłoni ;) Aby spełnił swoje zadanie nie trzeba go aplikować w dużych ilościach, co powoduje, że starcza on na długo.



Jeżeli chodzi o skórę moich dłoni, to mam z nią największy problem w trakcie zimnych miesięcy – wówczas jest przesuszona i niekiedy pęka – niestety w tej sytuacji krem się nie sprawdził, nie dał rady zregenerować skóry, ani zapobiec jej przesuszeniu. Sprawdził się za to idealnie w trakcie ciepłych miesięcy – sprawił, że skóra moich dłoni stała się miękka, gładka i miła w dotyku. Kosmetyk nie podrażnił ani mnie nie uczulił.
Pomimo, że krem posiada sporo zalet, to nie stał się moim ulubieńcem i raczej nie kupię go ponownie.


Moja ocena 3/5 pkt

środa, 24 lipca 2019

DOVE Purifying Detox, Green Clay Shower Gel - OCZYSZCZAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC ZIELONA GLINKA

Żel znajduje się w typowym dla Dove opakowaniu, które pozwala na łatwą aplikację kosmetyku. Ma lekko zielonkawy, matowy kolor. Jego konsystencja jest bardziej zwarta niż typowych żeli (jest to pewnie zasługa glinki), lecz nie powoduje to jakichkolwiek utrudnień w korzystaniu z dobrodziejstw żelu, wręcz przeciwnie, dzięki temu żel jest bardzo wydajny.


Po nałożeniu i rozsmarowaniu na ciele tworzy się piana, która jest gęsta lecz jest jej mniej niż przy innych żelach Dove, ale i to dla mnie nie jest problemem. Żel bardzo bobrze oczyszcza skórę, nawilża ją powodując, że staje miła i przyjemna w dotyku. Łatwo spłukuje się ze skóry. Nie podrażnia ani nie uczula. W 100% spełnia swoje przeznaczenie. 
Z pewnością niedługo wypróbuję drugiego żelu z tej serii – z różowa glinką.

Moja ocena 5/5 pkt

A Wam przypadł do gustu ten żel?

środa, 5 czerwca 2019

L`Oreal Paris - HYDRA GENIUS - woda aloesowa do skóry suchej i wrażliwej

Po pierwsze spodobał się mi zapach kosmetyku, który jest świeży i z miejsca dodaje energii. Hydra Genius ma lekką, żelowo-kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Zaraz po jego aplikacji można nakładać podkład, który bardzo dobrze się z nim łączy. Kosmetyk bardzo dobrze i na długo nawilża skórę, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, skóra po nim jest gładka i miękka, a do tego wszystkiego Hydra Genius jest wydajny! 




Po drugie ma przepiękne i eleganckie opakowanie w energetyzującym kolorze, które jest zaopatrzone w wygodną pompkę, która dobrze dozuje kosmetyk. Więc cóż więcej potrzeba?

Z pewnością zdecyduję się na ponowny zakup tego kosmetyku i z 

pełną odpowiedzialnością polecę go mojej przyjaciółce ;)


A wy co sądzicie o tym kosmetyku, też pozytywnie was zaskoczył?

niedziela, 12 maja 2019

LANCOME ADVANCED GENIFIQUE - Serum aktywujące młodość

Do testowania miałam 20 próbek po 1 ml, czyli starczyło mi go na 20 aplikacji. Serum ma konsystencję rzadkiego żelu, dla mnie zbyt rzadkiego, kilka razy zdarzyło się, że przy nabieraniu serum z saszetki spłynęło mi ono z palca i wylądowało na podłodze. Serum jest bezbarwne i bezzapachowe. Po nałożeniu dość szybko się wchłania i można zaraz nakładać na nie krem. Cera jest wygładzona, nawilżona i miła w dotyku, jednak takie efekty dają również kosmetyki, które można kupić w niższej cenie. Dlatego uważam, że nie warto wydawać tylu pieniędzy na kosmetyk, który ma takie same działanie jak tańsze. Może przy dłuższym używaniu efekt byłby lepszy, ale nie sprawdzę tego, ponieważ 20 ml tego serum nie przekonało mnie na tyle, żebym miała chęć na kupno pełnowymiarowego opakowania.


Daję mu 3/5 pkt

sobota, 1 grudnia 2018

KAMPANIA HEBE

Ostatnio zostałam zaproszona do wspaniałej kampanii organizowanej przez Streetcom, która dotyczy drogerii Hebe. Dzięki niej mam możliwość poznania produktów, które dostępne są tylko w tej drogerii.
Choć jestem stałą klientką Hebe, to produkty, które otrzymałam w paczce ambasadorki były mi do tej pory nieznane, pewnie wynika to z tego, że oferta jaką ma ta drogeria jest bardzo szeroka i nie zawsze zwracam uwagę na produkty, których nie znam lub po prostu w gąszczu innych propozycji do tej pory umykały one mojej uwadze.
      Bardzo lubię robić zakupy w drogerii Hebe, bo wiem, że znajdę tam zawsze szeroki wybór produktów w kategoriach zdrowia i piękna, nowe marki, które dostępne są tylko w tych drogeriach, zawsze trafię na jakieś atrakcyjne oferty, a kiedy potrzebuje porady eksperta, to konsultantka zawsze pomoże mi wyszukać i dobrać właściwy produkt.


W paczce ambasadorki otrzymałam:
  • nawilżającą, wodna mgiełkę Jowae - 50 ml,
  • lekki krem nawilżający Jowae - 2 ml,
  • hypoalergiczny rozświetlacz w płynie Bell GlowHighlighter - 23g,
  • zapach Halloween EDT - 4,5 ml,
  • naturalny szampon Hello Nature Cannabis Oil - 300 ml,
  • wodę toaletową Desigual Fresh Bloom - 1,5 ml,
  • matujący puder ryżowy Hean Rice Powder Invisible Finish - 8g
         



Jedne z pierwszych produktów, które przetestowałam, były produkty, dotąd nieznanej mi, marki Jowae:
  • nawilżająca wodna mgiełka - jest to fitokosmetyk inspirowany koreańskimi esencjami, przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej. Nawilża, odświeża dzięki zawartości wyciągu z kwiatu wiśni i działa antyoksydacyjnie. Wzmacnia działanie kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego. Sposób użycia: należy spryskać twarz z odległości ok. 20 cm. Można stosować po demakijażu lub w dowolnym momencie dnia dla dodatkowego odświeżenia.
  • krem nawilżający - nawilża, odświeża oraz chroni przed czynnikami, takimi jak zanieczyszczenia, klimat, stres czy zmęczenie, przeznaczony jest do skóry normalnej, mieszanej i wrażliwej. Można go stosować rano i wieczorem. Zawiera ekstrakt roślinny oraz witaminę E znajdującą się w wodzie z kwiatu wiśni. Składniki w 88% są pochodzenia naturalnego.
Wprawdzie do wypróbowania miałam tylko próbkę kremu, ale spodobał się mi on na tyle, że skuszę się na pełnowymiarowy produkt. Krem szybko się wchłania, doskonale nawilża skórę i przyjemnie pachnie.


niedziela, 28 października 2018

SOMAT GOLD - TABLETKI DO ZMYWARKI

Kolejna kampania, w której mam zaszczyt uczestniczyć organizowana jest przez rekomenduj.to. Tym razem testuję nowe tabletki do zmywarki SOMAT GOLD. 
Paczka ambasadora, którą otrzymałam, zawiera:
  • opakowanie tabletek 36 szt.,
  • 30 ulotek i pojedynczych tabletek do rozdania wśród znajomych



Tabletki posiadają ulepszoną formułę, która wnika i usuwa uporczywe zabrudzenia, takie jak: włókna zaschniętych płatków czy przypalone resztki jedzenia.
Tabletki znajdują się w rozpuszczalnej folii, dzięki której nie trzeba już męczyć się  z jej odpakowywaniem , tabletkę wyciąga się z opakowania i od razu wkłada do zmywarki!!!



Po dłuższym czasie używania tych tabletek stwierdzam, że są one dość skuteczne. Niejednokrotnie zdarzyło się mi sprawdzić ich działanie w "trudnych" sytuacjach, kiedy w zmywarce zagościły naczynia z zaschniętym jedzeniem - Somat poradził sobie z tym wyzwaniem bardzo dobrze - naczynia były czyste i świecące. Wprawdzie nie próbowałam ich działania na krótkim, 30 minutowym, programie, tylko na tym który zwykle stosuję, ale dzięki temu miałam porównanie, bo tabletki, które wcześniej stosowałam nie zawsze sobie radziły z tym problemem.
Jeżeli chodzi o cenę, to nie są to najtańsze tabletki do zmywarek, ale warte swojej ceny, no i zawsze można "zapolować" na jakąś promocję, wówczas można mieć doskonałą jakość w niskiej cenie ;)



Moja rodzina, znajomi i ja już sprawdziliśmy jaki jest #EfektSomat, a Wy już sprawdziliście???

sobota, 29 września 2018

BIOVAX BOTANIC - PEELING TRYCHOLOGICZNY DO SKÓRY GŁOWY


Zacznę od tego, że nigdy nie używałam innych peelingów trychologicznych, ten jest moim pierwszym, więc nie mam porównania. Peeling trafił do mnie dzięki akcji organizowanej na Instagramie przez producenta, gdzie do rozdania były właśnie te peelingi i maski regenerujące. Ze względu na to, że od dłuższego czasu ciekawa byłam „wynalazku” jakim jest peeling do skóry głowy, zgłosiłam się do testowania właśnie tego kosmetyku.
Zgodnie z informacją na stronie lbiotica.pl jest on polecany do regularnego rytuału demakijażu skóry głowy i włosów. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, martwy naskórek oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. 

Peeling poprawia mikrokrążenie skóry głowy, odblokowuje ujścia mieszków włosowych, przygotowując na dalsze etapy pielęgnacji. Zapewnia długotrwałą świeżość, dzięki formule zgodnej z fizjologicznym pH przywraca skórze naturalną równowagę. 
  • Organiczny ekstrakt z czystka, dzięki wysokiej zawartości polifenoli, działa antyoksydacyjnie. Reguluje przetłuszczanie skóry głowy, intensywnie oczyszcza. 
  • Organiczny ekstrakt z nasion czarnuszki pozytywnie wpływa na stan skóry głowy, poprawia wygląd włosów, wzmacniając ich blask i witalność. 
  • Ekstrakt z mięty, z certyfikatem ECOCERT, wykazuje działanie przeciwutleniające, oczyszczające i łagodzące. Pobudza krążenie krwi, działa przeciwstarzeniowo. 
Efekt na włosach:
  • dokładnie oczyszczone włosy i skóra głowy
  • włosy uniesione u nasady
  • zmniejszenie przetłuszczania
  • zwiększona objętość włosów
Formulacja peelingu oparta została o starannie dobrane substancje, zapewniające skuteczne oczyszczenie skóry głowy i włosów bez obciążenia.
0% SLS / SLES   0% parabens   0% silicones   0% DYES   
Peeling trychologiczny Biovax® Botanic zawiera składniki organiczne i certfikowane znakiem ECOCERT oraz COSMOS.




Włosy mam średniej długości, cienkie, niezbyt gęste, bez skłonności do przetłuszczania, określiłbym je jako normalne.
Kosmetyk ma przyjemny, dość intensywny zapach, jednak nie utrzymuje się on na włosach.
Ma żelową konsystencję, z dużą ilością drobinek.
Aplikacja peelingu przy moich włosach nie przyniosła mi specjalnie wielkiej trudności. Jednak trochę trzeba popracować, żeby dotrzeć do skóry głowy i to w nią wymasować kosmetyk, a nie we włosy.
Peeling dobrze oczyszcza skórę głowy, pozostawiając uczucie świeżości. Liczyłam na to, że bardziej będzie unosił włosy u nasady, jednak nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów, moim zdaniem włosy układają się tak jak zwykle.
Używam go raz w tygodniu od ponad miesiąca i do tej pory nie wywołał podrażnień, swędzenia, ani łupieżu, więc myślę, że już nie spowoduje tego typu efektów ubocznych. Jeżeli chodzi o wydajność, to przy moich cienkich włosach powinien starczyć na około 10 aplikacji.
Duży plus za to, że produkt w swoim składzie nie zawiera parabenów, silikonów, ani SLS, a do tego nie jest testowany na zwierzętach.
 

 Polecacie jakieś inne peelingi trychologicze? Z chęcią bym jakiś wypróbowała, żeby mieć porównanie :)